Jak zacząć naukę picia z kubeczka? + polecenia kubeczków i bidonów

Rozszerzanie diety to nie tylko pierwsze kawałki jedzenia, papki i brokuł lądujący pod stołem. To również dobry moment, żeby zacząć uczyć dziecko picia z otwartego kubka. Jeżeli maluch jest gotowy na rozszerzanie diet…
Rozszerzanie diety to nie tylko pierwsze kawałki jedzenia, papki i brokuł lądujący pod stołem. To również dobry moment, żeby zacząć uczyć dziecko picia z otwartego kubka.
Jeżeli maluch jest gotowy na rozszerzanie diety (najczęściej około 6 miesiąca życia), może także rozpocząć pierwsze próby picia ze zwykłego kubeczka. Oczywiście nie oznacza to, że od razu wypije całą porcję bez rozlania ani że po kilku dniach będzie samodzielnie popijał wodę do obiadu. Na początku połowa płynu może trafić na ubranie, krzesełko i podłogę. To normalna część nauki.
Jaki kubek wybrać na początek?
Najlepiej sprawdzi się mały, lekki kubeczek, który łatwo oprzeć o dolną wargę dziecka. Warto nalać do niego niewielką ilość płynu, dzięki czemu łatwiej będzie kontrolować jego przepływ.
Na pierwsze próby można podać nieco gęstszy płyn, na przykład zupę krem. Gęstsza konsystencja porusza się wolniej niż woda, dlatego dzieciom łatwiej nad nią zapanować.
Przezroczysty kubek może być wygodny również dla rodzica, ponieważ pozwala obserwować, ile płynu zbliża się do ust dziecka. Nie jest jednak konieczny. Najważniejsze, aby naczynie było bezpieczne, miało gładkie brzegi i było dopasowane do małych ust.
Jak podawać dziecku kubek?
Na początku dorosły powinien podtrzymywać kubek i kontrolować jego przechylenie. Opieramy brzeg naczynia o dolną wargę dziecka i bardzo delikatnie unosimy kubek.
Nie wlewamy płynu do buzi. Dziecko powinno mieć czas, żeby samo objąć brzeg kubka wargami, pobrać niewielką ilość napoju i przełknąć ją we własnym tempie.
Najlepiej podawać naprawdę małe łyki. Zbyt duża porcja może szybko zalać jamę ustną i utrudnić dziecku poradzenie sobie z płynem.
I jeszcze jedna ważna rzecz: picie zawsze powinno odbywać się w stabilnej, możliwie wyprostowanej pozycji. Dziecko nie powinno pić na leżąco ani z mocno odchyloną głową.
Dlaczego warto uczyć picia z otwartego kubka?
Picie z kubka pomaga dziecku rozwijać nową umiejętność i stopniowo zyskiwać samodzielność. Maluch uczy się kontrolować ilość płynu, chwytać wargami brzeg naczynia i koordynować picie z oddychaniem oraz połykaniem.
To także kolejne doświadczenie dla mięśni warg, języka i policzków. Nie oznacza to jednak, że sam kubek „nauczy dziecko mówić”. Rozwój mowy jest znacznie bardziej złożony. Prawidłowy sposób picia może natomiast wspierać funkcje jamy ustnej, które są potrzebne również podczas jedzenia i mówienia.
A co z kubkami niekapkami?
Kubki niekapki są wygodne przede wszystkim dla dorosłych. Można wrzucić je do torby, dać dziecku na kanapie i nie martwić się, że całe mieszkanie zostanie polane wodą.
Problem w tym, że wygoda nie zawsze idzie w parze z nauką nowej umiejętności.
Picie z twardego lub silikonowego ustnika przypomina raczej ssanie niż picie z otwartego kubka. Dziecko nie musi wtedy w taki sam sposób kontrolować przepływu płynu ani pracować wargami.
Kubki niekapki mogą wywołać wadę zgryzu lub wadę wymowy. Najbardziej optymalnym dla zgryzu sposobem pobierania płynu jest picie ze zwykłego otwartego kubeczka.
Kiedy wprowadzić bidon ze słomką?
Bidon może być wygodnym dodatkiem, ale nie powinien zastępować otwartego kubka. Bidon ze słomką wprowadzamy dopiero wtedy, gdy dziecko potrafi pobierać pokarm z łyżeczki wargami i pije już z otwartego kubka.
W domu najlepiej nadal podawać napoje przede wszystkim w otwartym kubku. Bidon ze słomką świetnie sprawdzi się za to podczas spaceru, podróży czy wizyty na placu zabaw - wszędzie tam, gdzie rozlany kubek mógłby zamienić się w małą rodzinną katastrofę.
Na co zwrócić uwagę przy wyborze bidonu ze słomką?
Długość słomki
Słomka powinna być możliwie krótka, tak aby dziecko obejmowało ją samymi wargami. Nie powinna wchodzić głęboko do buzi, opierać się o język ani znajdować między zębami. Maluch nie powinien też jej gryźć.
Umiejscowienie zaworka
Jeżeli wybierasz bidon niekapek, sprawdź, gdzie znajduje się zaworek. Lepiej, aby nie był umieszczony na samej górze słomki, ale nieco niżej. Dzięki temu dziecko może pić w sposób bardziej zbliżony do korzystania ze zwykłej słomki, bez mocnego zaciskania warg na jej końcówce.
Warto też pamiętać, że im większy opór stawia zaworek, tym więcej wysiłku wymaga picie. Bidon nie powinien zamieniać każdego łyka w trening siłowy dla policzków.
Brak obciążnika
Obciążnik na końcu słomki może wyglądać jak sprytne rozwiązanie, ale nie jest dziecku potrzebny. Umożliwia picie niezależnie od ułożenia bidonu, również w pozycji półleżącej lub leżącej. Dziecko powinno jednak pić w stabilnej, możliwie wyprostowanej pozycji. Dlatego prosty bidon bez obciążnika będzie lepszym wyborem.
Które kubki i bidony warto wybrać?
Dobry kubek na początek powinien być:
- mały i lekki,
- łatwy do przytrzymania przez dorosłego,
- pozbawiony ostrych krawędzi,
- wykonany z bezpiecznego materiału,
- łatwy do umycia.
Najważniejsze nie jest jednak znalezienie idealnego kubka. Nawet najlepsze naczynie nie sprawi, że dziecko od razu przestanie się oblewać. Potrzebuje czasu, wielu prób i rodzica, który zaakceptuje fakt, że przez pewien czas przy każdym posiłku przyda się dodatkowa ściereczka.
Najlepsze kubeczki dla małych dzieci*

Dobry bidon ze słomką powinien mieć prostą konstrukcję, krótką słomkę, brak zaworka w górnej części słomki, a także brak obciążnika.
Dodatkowo - im mniej skomplikowanych zaworków, uszczelek i zakamarków, tym łatwiej utrzymać go w czystości.
Najlepsze bidony ze słomką dla małych dzieci*

* to nie jest współpraca reklamowa tylko szczere polecenie :)